Jak zaliczyć czas dowozu do miejsca postoju pojazdu

Data: 27-07-2015 r.

Jeżeli kierowca przejmuje pojazd z tachografem cyfrowym w miejscu, do którego dowieziono go innym samochodem, wówczas czas takiego dojazdu nie jest czasem odpoczynku. Czas spędzony na dojeździe powinien być oznaczony jako „dyspozycyjność”.

Kwestię dojazdu do miejsca postoju pojazdu, gdy pojazd nie znajduje się w miejscu zamieszkania kierowcy ani w bazie pracodawcy, szczegółowo reguluje treść art. 9 ust. 2 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego (…).

Natomiast kwestia, czy czas ten kierowca powinien zaliczyć jako „dyspozycyjność”, czy też jako „inną pracę”, nie jest rozstrzygnięta w przepisach wprost. Gdyby w trakcie takiego dojazdu kierowca osobiście prowadził pojazd, co do którego nie ma obowiązku użytkowania tachografu (np. osobowy lub inny o dmc do 3,5t), wówczas taki okres należałoby zaznaczać jako „inna praca”. Rozstrzyga o tym art. 9 ust. 3 ww. rozporządzenia. W związku z tym, że gdy kierowca nie pracuje w żadnej formie podczas takiego przejazdu – jedyną opcją pozostaje „dyspozycyjność”. Dodatkowo na taki wybór wskazywać może charakter takiej czynności – czyli bycie pasażerem, które w takiej sytuacji jest w zasadzie analogiczne z sytuacją spędzania czasu obok kierowcy, jadąc w obsadzie podwójnej (w zespole), a które z mocy przepisów jest traktowane właśnie jako „okres gotowości” (czyli dyspozycyjność). Tak więc taki czterogodzinny czas bycia dowożonym do pojazdu z tachografem należy zapisać jako „dyspozycyjność”.

Nie ma natomiast obowiązku wykonania 45-minutowej przerwy w trakcie tego czasu dowożenia czy bezpośrednio po dowiezieniu. Przerwa, na mocy art. 7 rozporządzenia (WE) nr 561/2006, jest wymagana dopiero po 4,5-godzinnym okresie prowadzenia pojazdu, co do którego istnieje obowiązek używania tachografu. Analogicznie bowiem – jadąc w załodze, kierowca, który aktualnie nie prowadzi – zanim ponownie zacznie prowadzić pojazd, nie musi odbierać przerwy 45-minutowej.

Niezapisanie takiego czasu dojazdu jako „dyspozycja” poprzez wpis ręczny w tachografie cyfrowym lub chociażby na wydruku skutkuje stwierdzeniem wykroczenia kierowcy, a mandat w wysokości 100 zł jest naliczany za każdy dzień ze stwierdzoną brakującą informacją o takim dojeździe. W gorszym przypadku gdy kierowca zapomni uwzględnić czas dojazdu w całym dobowym wymiarze czasu pracy, wtedy oprócz mandatu za brak wszystkich informacji o aktywnościach zostanie stwierdzone skrócenie odpoczynku dziennego.

Paweł Miklis, specjalista w zakresie transportu

Tagi: tachograf

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie masz konta? Zarejestruj się »
Array ( [docId] => 37607 )
Array ( [docId] => 37607 )

Array ( [docId] => 37607 )