GITD musi sprawdzić, czy DMC w dowodzie rejestracyjnym jest prawidłowa

Data: 08-10-2014 r.

Jeśli w dowodzie rejestracyjnym wpisano złą DMC, GITD nie może się na tym opierać. Inspekcja ustalając DMC zespołu pojazdów przy okazji kontroli uiszczenia opłaty drogowej, musi sprawdzić, czy jest ona prawidłowa. Tym bardziej gdy kierowca twierdzi, że tak nie jest. Tak orzekł WSA w Warszawie.

ITD ma obowiązek sprawdzić, czy podana w dowodzie rejestracyjnym dopuszczalna masa całkowita pojazdu jest prawidłowa, jeśli ma to wpływ na nałożenie kary za nieuiszczenie elektronicznej opłaty drogowej.

Błąd przy rejestracji przyczepy

 

Inspektorzy ITD zatrzymali do kontroli zespół pojazdów (samochód osobowy i przyczepa), jadący po płatnej drodze. Dopuszczalna masa całkowita zespołu pojazdów przekraczała 3,5 tony, co zostało ustalone na podstawie dowodów rejestracyjnych. W aucie nie było urządzenia viaBox, a więc kierowca nie uiścił opłaty. Ukarano go za to grzywną w wysokości 3.000 zł.

Kierowca złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Oświadczył, że jechał pożyczonym samochodem, dlatego nie znał jego dmc. Ponadto wyjaśnił, że masa przyczepy w dowodzie rejestracyjnym została omyłkowo zawyżona i obecnie ten wpis jest aktualizowany. Jednak GITD utrzymał karę w mocy.

Liczy się wpis w dowodzie

GITD wyjaśnił, że określając dmc zespołu pojazdów, sumuje się dopuszczalną masę całkowitą samochodu i przyczepy lub naczepy (niezależnie od tego, czy znajduje się na niej ładunek, czy nie). Aby ustalić odpowiedzialność kierowcy za brak opłaty drogowej, nie ma znaczenia rzeczywista masa zespołu pojazdów, tylko wynikająca z dowodów rejestracyjnych. Ponadto organ zauważył, że nawet jeśli dmc przyczepy była błędna i wynosiłaby 750 kg, to i tak masa zespołu pojazdów przekraczałaby 3,5 tony. Należałoby zatem opłacić e-myto.

Kierowca w związku z tym złożył skargę do sądu administracyjnego. Nadal twierdził, że organ rejestracyjny nieprawidłowo określił dmc przyczepy. Obecnie wpis jest aktualizowany na 600 kg, co powodowałoby zmieszczenie się zespołu pojazdów w wymaganym limicie - 3,5 tony.

GITD nie wyjaśnił

Sąd przyznał kierowcy rację. Uznał, że kluczowa w sprawie kwestia dmc przyczepy nie została dostatecznie wyjaśniona. Z dowodów rejestracyjnych wynikało, że masa samochodu wynosiła 2870 kg, a przyczepy − 800 kg. Na tej podstawie organ stwierdził, że dmc zespołu pojazdów przekraczała 3,5 tony, więc kierowca miał obowiązek wnieść elektroniczną opłatę.

Natomiast kierowca konsekwentnie wskazywał, że wpis dmc przyczepy był zły i jest aktualizowany na maks. 600 kg. Ustalenie masy przyczepy na tym poziomie skutkowałoby brakiem obowiązku opłacenia przejazdu, gdyż zespół pojazdów miałby dmc niższą niż 3,5 tony. Jednak GITD zbył argumentację kierowcy twierdzeniem, że i tak masa zespołu pojazdów przekraczałaby 3,5 tony, ponieważ po zmianie wpisu przyczepa byłaby lekka i ważyłaby 750 kg.

Sąd uznał, że stanowisko organu było nieprawidłowe. Z definicji przyczepy lekkiej wynika, że jest to przyczepa, której dmc nie przekracza 750 kg. Nie można zatem twierdzić, że każda przyczepa lekka będzie ważyła 750 kg. Przepis wskazuje jedynie, jakiej masy nie może przekraczać taka przyczepa. W konsekwencji sąd kazał GITD ustalić, czy faktycznie dmc przyczepy była błędnie określona.

Źródło:

wyrok WSA w Warszawie z 1 lipca 2014 r., VI SA/Wa 3651/13.

Adam Hrycak, prawnik, specjalista z zakresu transportu drogowego

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie masz konta? Zarejestruj się »
Array ( [docId] => 35842 )
Array ( [docId] => 35842 )

Array ( [docId] => 35842 )