Charles Dow i teoria giełdowych trendów

Kategoria: Giełda
Autor: Pączkowski Krzysztof
Data: 20-06-2012 r.

Podstawy analizy technicznej ujrzały światło dzienne pod koniec lat 80-tych XIX wieku. Jak zgodnie twierdzą znawcy rynku, ich twórcą było dwóch wybitnych praktyków giełdowych - Charles Dow i Edward Jones. Od ich nazwisk – Dow Jones – nazwę przyjął także najsłynniejszy wskaźnik spółek notowanych na giełdzie w Nowym Jorku (skupiający akcje czołowych amerykańskich firm).

Charles Dow był tym, który jako pierwszy scharakteryzował trendy giełdowe, porównując je do ruchów oceanu. Zgodnie z założeniami jego teorii, trendy dzielą się na główne, wtórne i krótkookresowe. Te pierwsze mają postać odpływów i przypływów, drugie są falami, a trzecie to jedynie zmarszczki na falach.

Jak ta terminologia ma się do sytuacji na giełdzie? W trendzie wzrostowym kolejne następujące po sobie fale coraz bardziej sięgają w głąb lądu, tworząc w konsekwencji przypływy. Wspomniane zmarszczki na falach mają dla głównego trendu raczej charakter marginalny, są bowiem niewielkimi ruchami o krótkim horyzoncie czasowym. Odwrotna sytuacja ma miejsce podczas trendu spadkowego – kolejne fale mają bowiem coraz mniejszą siłę, wywołując w następstwie odpływy.

Dow zwrócił także uwagę na fazy trendu głównego. Podzielił je na trzy zasadnicze elementy, z których jako pierwszy wyróżnił fazę akumulacji. To moment kiedy na rynku nadal panuje powszechny strach, wynikający z ciągłego napływu złych informacji. Po pewnym czasie jednak te złe wieści zostają już uwzględnione w cenie papierów, a co bardziej doświadczeni inwestorzy zaczynają przystępować do zakupów.

Druga faza charakteryzuje się bardzo dynamicznym wzrostem cen, podgrzewanym coraz lepszymi informacji z otoczenia spółek. Akcje szybko drożeją, a rozpaleni emocjami gapowicze, którzy jeszcze nie kupili papierów, najpierw nie dowierzają, a później starają się dogonić rynek. I wreszcie faza trzecia, określana mianem dystrybucji. Tutaj na porządku dziennym jest już masowa euforia, a do gry włączają się drobni, niedoświadczeni inwestorzy.

Ich wyobraźnię rozpalają informacje w mediach o gigantycznych zarobkach na giełdzie. W tej fazie żółtodzioby ruszają więc szturmem na giełdę, wydając na akcje ostatnie oszczędności swojego życia. W tym czasie wytrawni gracze pozbywają się już akcji zakupionych podczas pierwszej fazy trendu głównego.

Pączkowski Krzysztof

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie masz konta? Zarejestruj się »

Zobacz także

Haczyki na lokatach bankowych

pobierz

Oszczędzanie na rachunkach

pobierz

Wiesz jak pomnażać kapitał na FOREX

pobierz

Tajemnice sukcesu najbogatszych inwestorów

pobierz

Polecane artykuły

Polecamy kancelarię:

Array ( [docId] => 24761 )
Array ( [docId] => 24761 )

Array ( [docId] => 24761 )