Czy sąd może wstrzymać budowę z błahych przyczyn

Kategoria: Prawo budowlane
Autor: Katarzyna Czajkowska-Matosiuk
Data: 19-08-2017 r.

Prowadzenie prac przez inwestora, mimo trwającego postępowania sądowego, odbywa się na jego ryzyko, ponieważ ewentualne przywrócenie stanu poprzedniego będzie obciążać właśnie jego.

Postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 22 czerwca 2016 r., sygn. akt II OZ 643/16

Stan faktyczny

Sprawa dotyczyła sporu, w jaki wdała się E.K. z inwestorem budującym wielofunkcyjny budynek usługowy. Kobieta mieszkała blisko planowanej inwestycji i uważała, że takie sąsiedztwo zakłóci jej spokojne życie w tej okolicy. Pozwolenie na budowę zostało jednak udzielone, a E.K. wniosła skargę wraz z wnioskiem o wstrzymanie wykonania decyzji w tym zakresie. Podnosiła, że realizacja decyzji doprowadzi do nieodwracalnych dla niej skutków i szkód. Powstanie tej inwestycji zakłóci bowiem korzystanie z jej własnego lokalu jako znajdującego się w strefie bezpośredniego oddziaływania inwestycji. Budowa doprowadzi też do zaburzenia ładu przestrzennego, a także spowoduje naruszenie równowagi wód gruntowych, grożąc nawet zawaleniem jej budynku, osadzaniem i pękaniem ścian.

 

Zdaniem skarżącej prowadzenie ciężkich robót budowlanych w tych granicach stwarza realne zagrożenie dla fundamentów jej budynku i przywrócenie stanu pierwotnego może okazać się niemożliwe. Ponadto likwidacja pozostałej po parku zieleni jest również nieodwracalna. W ocenie skarżącej postawienie obiektu wywoła hałas, spaliny, odbicie światła. Uważała, że za wstrzymaniem wykonania pozwolenia na budowę przemawia również fakt, że nie jest to inwestycja o charakterze strategicznym, konieczna dla realizacji zadań gminy czy zaspokojenia potrzeb mieszkańców.

Stanowisko wojewódzkiego sądu administracyjnego

Wojewódzki sąd administracyjny odmówił skarżącej wstrzymania wykonania zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji. Wskazał, że nie wykazała konkretnych zdarzeń czy okoliczności, które potwierdziłyby, że w stosunku do niej niewstrzymanie wykonania decyzji spowoduje trudne do odwrócenia skutki czy znaczną szkodę. Mając na uwadze powyższe, sąd odmówił wstrzymania wykonania decyzji. Na postanowienie to skarżąca wniosła zażalenie do NSA.

Stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił zażalenie. Wyjaśnił, że w sprawie nie zachodzą przesłanki z art. 61 par. 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 718 ze zm.), przemawiające za wstrzymaniem wykonania decyzji. Niewątpliwie realizacja zamierzenia budowlanego na podstawie udzielonego pozwolenia prowadzi często do trwałej zmiany, chociaż na różną skalę, otoczenia inwestycji. Sąd nie ocenia jednak prawidłowości wydania tej decyzji w aspekcie jej zgodności z prawem, ale to, czy jej wykonanie, jeszcze przed prawomocnym skontrolowaniem, może doprowadzić do sytuacji wyjątkowych, zagrażających chronionym dobrom skarżącego. Nie chodzi tutaj przy tym o niebezpieczeństwo wyrządzenia jakiejkolwiek szkody, ale takiej, która może przybrać znaczne rozmiary, a także o sytuację taką, w której powrót do stanu poprzedniego będzie w zasadzie niemożliwy lub będzie wymagał znacznych nakładów sił i środków. Skarżąca nie wykazała w przekonujący sposób, że realizacja inwestycji może narazić ją na takie niebezpieczeństwo.

W ocenie NSA pozbawione szerszego uzasadnienia ogólnikowe twierdzenia strony, że w następstwie wykonania decyzji powstaną nieodwracalne skutki w postaci zakłócenia spokoju mieszkańców, usunięcia zieleni, zniszczenia warunków geologicznych i środowiskowych nieruchomości, nie mogą stanowić podstawy do udzielenia przez sąd ochrony tymczasowej. Przywołana przez stronę argumentacja nie pozwala wywieść, że wstrzymanie wykonania decyzji jest na tyle zasadne, że przemawia za wstrzymaniem inwestora w przysługujących mu prawach związanych z zabudową terenu, do którego ma tytuł prawny. Inwestor ma bowiem prawo do rozpoczęcia robót budowlanych na podstawie ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę, mimo wniesienia skargi do sądu, z uwagi na brak orzeczenia wstrzymującego wykonanie decyzji.

Tym samym to on ponosi ryzyko prowadzenia robót przed rozpoznaniem skargi, czy też skargi kasacyjnej. Prowadzenie prac przez inwestora, mimo trwającego postępowania sądowego, odbywa się na jego wyłączne ryzyko, ponieważ kwestia ewentualnego przywrócenia stanu poprzedniego, w razie gdyby się okazało, że w wyniku rozpoznania skargi zaskarżona decyzja zostanie uchylona, będzie obciążać właśnie jego. Udzielenie przez sąd administracyjny ochrony tymczasowej nie może natomiast sprowadzać się do powstrzymania procesu inwestycyjnego w ogóle.

Katarzyna Czajkowska-Matosiuk

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie masz konta? Zarejestruj się »

Zobacz także

Prowadzenie książki obiektu budowlanego

pobierz

Badanie stanu prawnego nieruchomości

pobierz

Niedozwolone klauzule w umowie pośrednictwa

pobierz

Ustanawianie urządzeń przesyłowych na gruntach

pobierz

Polecane artykuły

Array ( [docId] => 40690 )
Array ( [docId] => 40690 )