Od decyzji urzędnika można się odwołać

Kategoria: Auto i prawo
Autor: Mieszkowski Piotr
Data: 15-06-2012 r.

Czasami , jesteśmy przez urzędników zmuszani lub nakłaniani do ponoszenia opłaty za coś, za co tak naprawdę nie powinniśmy płacić w ogóle lub przynajmniej nie tak dużo. W jakich sytuacjach powinniśmy uważać na decyzje policjantów, strażników miejskich lub urzędników?

Może się zdarzyć, że kiedy udamy się na obowiązkowe badanie techniczne do stacji kontroli pojazdów, diagnosta zakwestionuje datę przydatności naszej gaśnicy i grozi w takim przypadku nie postawieniem pieczątki w dowodzie rejestracyjnym. Zdarza się jednak także, że proponowany jest kierowcom zakup nowej, z ważnym terminem gaśnicy na miejscu, jednak cena jest dużo wyższa, niż gdybyśmy chcieli kupić gaśnicę np. w supermarkecie. Przepisy mówią, że przeglądu auto może nie przejść jeśli gaśnica jest niesprawna lub nie ma jej w aucie. Jeśli jednak gaśnica w aucie jest, nie ma przepisu jasno mówiącego, że jej nieważna data może być przyczyną do negatywnego wyniku badania technicznego.

Kolejny przypadek dotyczy kupna samochodu, po czym nowy właściciel musi zapłacić podatek PCC od czynności cywilno-prawnej, który wynosi 2 proc. od wartości pojazdu. Kupujący często próbują wysokość tego podatku zaniżać, wpisując w umowie kupna-sprzedaży niższą kwotę niż ta faktyczna, ustalona ze sprzedającym. Jednak urzędnicy skarbowi próbują czasami naciągać sytuację w drugą stronę i wyliczać wysokość należnego podatku PCC na podstawie wartości auta według tabeli Eurotax-u.

Może to być jednak zawyżona wartość katalogowa, gdyż auto może mieć duży przebieg i powypadkową przeszłość, co znacznie obniża jego wartość. Możemy próbować udowodnić burzliwą przeszłość auta lub gdy to nie skutkuje, odwołać się od decyzji urzędnika. Wówczas ten może powołać biegłego, który wyceni wartość auta. Jeżeli jednak wartość na jaką wyceni auto biegły będzie o 33 proc. wyższa niż ta, którą wpisaliśmy w deklaracji PCC, zostaniemy obciążeni kosztami dokonania wyceny i zapłacimy wysoki podatek.

 

Może się także zdarzyć, że zarządca drogi będzie próbował zrzucić odpowiedzialność na kierowcę za to, że ten drugi uszkodził swoje auto na dziurawej, zniszczonej drodze. A zniszczyć auto na dziurach w drodze można nawet jadąc z dozwoloną prędkością, podczas gdy zarządcy bronią się przed tym, zarzucając kierowcom zbyt szybką jazdę.

Jeżeli więc zarządca drogi uchyla się od odpowiedzialności za szkody powstałe w aucie wskutek jazdy dziurawą drogą, kierowcy nie pozostaje nic innego jak szukanie sprawiedliwości w sądzie. Można też próbować udowodnić zarządcy drogi jego winę, zamawiając po zdarzeniu ekspertyzę u rzeczoznawcy, który rzetelnie udokumentuje stan drogi w danym miejscu oraz powstałe w wyniku tego uszkodzenia auta.

Mieszkowski Piotr

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie masz konta? Zarejestruj się »

Zobacz także

Mądra pochwała, twórcza krytyka

pobierz

Jak nauczyć dziecko dbania o porządek

pobierz

Ziołowa apteczka

pobierz

Zdrowy kręgosłup i stawy

pobierz

Polecane artykuły

Polecamy kancelarię:

Array ( [docId] => 27220 )
Array ( [docId] => 27220 )

Array ( [docId] => 27220 )