Generalife: rajskie ogrody Alhambry

Autor: Omelczuk Maria
Data: 03-07-2012 r.

Na murze otaczającym sułtański pałac i zielone ogrody wyryto taki napis: „Dajcie temu niewidomemu żebrakowi jałmużnę, gdyż nie ma większego nieszczęścia na ziemi jak być ślepcem w Grenadzie”. Faktycznie, wspaniałościom sztuki architektonicznej i ogrodniczej nie ma w tym miejscu końca.

W języku arabskim, według tradycji Koranu, istnieje jedno i to samo słowo na zdefiniowanie „raju” i „ogrodu” – dżannah. Odwiedzając zachwycające ogrody Alhambry, przestajemy mieć wątpliwości dlaczego – zgodnie z arabskimi zasadami dotyczącymi hortologii, powinien to być prawdziwy raj na ziemi, stanowiący ucztę dla wszystkich pięciu zmysłów człowieka.

Mamy zatem idealnie wyprofilowane alejki, niektóre wysypane jasnym żwirem, który miło chrzęści pod stopami oraz rośliny o różnych teksturach liści (dla dotyku); pięknie kontrastujące z czerwienią pałacowych budynków, równo przycięte żywopłoty z wiecznie zielonego bukszpanu oraz kolorowe, różane krzewy (dla wzroku); miło szemrzące fontanny i strumyki wody, poprowadzonej marmurowymi kanałami (dla słuchu); odurzające swym zapachem krzewy mirtów i oleandrów (dla powonienia) i w końcu cytrusowe drzewka, dające wyborne owoce (dla smaku).

Słowo „Generalife” (Yannat al-Arif) znaczy po arabsku “Ogród Rajskich Rozkoszy” albo „Ogród Najwyższego Architekta” i bardzo dobrze określa jego przeznaczenie – piętrzące się na wzgórzu La Sabika tarasy wypielęgnowanej zieleni miały otaczać letnią rezydencję emirów, dając relaks i wytchnienie w tym gorącym klimacie.

Początek prac nad ogrodami datuje się na 1319 r.; mniej więcej z tego okresu pochodzi znajdujące się w centralnej części tego zielonego miejsca Patio de la Acequia, oczko wodne o kształcie wydłużonego prostokąta, z rzędem fontann po obu stronach.

 

Nieopodal rosną piękne, wyniosłe cyprysy, pośród których – według legendy - rozegrała się romantyczna i tragiczna scena schadzki jednej z żon sułtana Muhammada XII, zwanego także Boabdilem, z jej kochankiem pochodzącym z wrogiej emirowi rodziny Abencerraje. Sułtan przyłapał zakochanych na gorącym uczynku i za karę wymordował cały ród Abencerraje, zaś miejsce zostało ochrzczone nazwą „Cyprysy Sułtanki”.

Już od 28 lat cała Alhambra wraz z Generalife figurują na liście UNESCO, co sprawia, iż miejsce to koniecznie warto odwiedzić nie tylko dla ucieczki w cień przed palącym, andaluzyjskim słońcem.

Omelczuk Maria

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie masz konta? Zarejestruj się »

Zobacz także

Mądra pochwała, twórcza krytyka

pobierz

Jak nauczyć dziecko dbania o porządek

pobierz

Ziołowa apteczka

pobierz

Zdrowy kręgosłup i stawy

pobierz

Polecane artykuły

Polecamy kancelarię:

Array ( [docId] => 28888 )
Array ( [docId] => 28888 )

Array ( [docId] => 28888 )