Za niedozwolone manipulacje tachografem grożą wysokie kary

Autor: Paweł Miklis
Data: 09-01-2017 r.

Różne oszustwa związane z rejestrowaniem czasu pracy kierowców w tachografie są jednym z najczęstszych naruszeń. Jeśli ITD wykryje te machlojki, ukarze również przewoźnika i zarządzającego transportem.

Kierowcy zazwyczaj ukrywają aktywności jazdy w zapisach tachografu w kilku określonych okolicznościach. Najczęściej zdarza się to, gdy:

  • kierowca, realizując już wymagany odpoczynek dzienny lub przerwę, musi jednak wykonać jakiś podjazd, przejazd, np. w związku z załadunkiem, rozładunkiem czy na parkingu – taki podjazd przerywa mu odpoczynek, więc woli go ukryć,

  • po danym okresie jazdy przychodzi pora na wykonanie obowiązkowej przerwy, a kierowca ma w planach dotrzeć w określone miejsce, lecz wykonując pauzę, wie, że nie zdoła dojechać w przepisowych ramach czasu pracy,

  • kierowca po wykorzystaniu dziennego limitu czasu jazdy, zamiast należnego odpoczynku, kontynuuje jazdę przez jakąś część odpoczynku.

Jeśli inspektorzy ITD wykryją tego rodzaju oszustwa, najczęściej stwierdzą jedno lub dwa naruszenia. Wykrycie, że kierowca nie rejestrował aktywności jazdy za pomocą tachografu, wiąże się z mandatem dla kierowcy i zarządzającego transportem w kwocie 2.000 zł, a dla przewoźnika − zagrożeniem karą administracyjną w wysokości 5.000 zł. Jeśli służby wykryją przy tym ingerencję w działanie tachografu lub któregoś z jego elementów – tachograf automatycznie traci legalizację, gdyż nie można uznać, że takie zmanipulowane urządzenie jest zgodne z przepisami. Przedsiębiorca zapłacić może wówczas karę wynoszącą 1.000 zł.

Więcej porad na temat zarządzania kierowcami oraz ich czasem pracy znajdziesz w magazynie „Zarządzający transportem”.

Paweł Miklis, ekspert z zakresu branży transportowej

Tagi: tachograf

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie masz konta? Zarejestruj się »

Polecamy kancelarię:

Array ( [docId] => 39883 )
Array ( [docId] => 39883 )

Array ( [docId] => 39883 )