Wypadek w czasie odpoczynku dziennego – czy kierowcy należy się odszkodowanie

Autor: Piotr Ciborski
Data: 14-04-2017 r.

Może się zdarzyć, że kierowca ulegnie wypadkowi w trakcie wykonywania zlecenia przewozowego, ale po odpoczynku dziennym. Czy będzie to kwalifikowane jako wypadek przy pracy, czy w drodze do pracy?

Często zadanie przewozowe trwa więcej niż jeden dzień. Na przykład jednego dnia kierowca ładuje towar, a następnego dnia rusza w trasę. W takich sytuacjach, jeśli znajduje się niedaleko od domu, wraca na noc do siebie. Co się stanie, jeśli jadąc do domu albo wracając na miejsce postoju ciężarówki, ulegnie wypadkowi? Wiele osób sądzi, że należy zakwalifikować to zdarzenie jako wypadek przy pracy, ponieważ przecież kierowca był w trakcie wykonywania zadania przewozowego. Załadował towar, tylko nie zdążył go przewieźć. Niestety, tak nie jest. Tego rodzaju wypadek należy potraktować jako wypadek w drodze do pracy. W związku z tym kierowcy nie należy się odszkodowanie z ZUS.

Przykład:

Kierowca po załadunku odstawił auto na parking i rozpoczął obowiązkowy odpoczynek dobowy (11 godzin). Pojechał do domu. Rano, gdy wracał swoim prywatnym samochodem do miejsca parkowania ciężarówki, miał wypadek. Pracodawca zakwalifikował ten wypadek jako “w drodze do pracy”, w związku z czym kierowca nie dostał z ZUS odszkodowania za złamania i operacje, czyli tzw. uszczerbek na zdrowiu. Inaczej byłoby, gdyby wypadek zdarzył się w pracy. Czy można przekwalifikować ten wypadek na „w pracy” z uwagi na to, że wykonywał w tym czasie transport?

Nie, wypadek zdecydowanie kwalifikuje się jako wypadek w drodze do lub z pracy. Kierowca może jednak pertraktować z przewoźnikiem lub w ostateczności udać się do sądu pracy.

Kierowca w chwili wypadku przemierzał drogę między miejscem zakończenia pracy (kolejnego zadania przewozowego) a zamieszkania. Skończył pracę i udał się do domu. Nie można tu mówić o przerwie w pracy, ale nawet jeśli przyjmiemy, że tak, to przerwa w pracy podjęta w celach prywatnych, niezwiązanych z wykonywaniem pracy, oznacza zerwanie związku z pracą.

Skoro kierowca zakończył dzienny okres jazdy lub wykonywania innej pracy, np. załadunek, to także skończyła się jego podroż służbowa. Podróż służbowa to każde zadanie służbowe polegające na wykonywaniu na polecenie pracodawcy:

  • przewozu poza miejscowość, gdzie znajduje się stałe miejsce pracy pracownika lub w której znajduje się siedziba pracodawcy lub

  • wyjazdu poza miejscowość, o której mowa powyżej, w celu wykonania przewozu.

Tą miejscowością jest siedziba pracodawcy, na którego rzecz kierowca wykonuje swoje obowiązki, oraz inne miejsce prowadzenia działalności, w szczególności filie, przedstawicielstwa i oddziały.

Jeżeli kierowca nie podziela tej argumentacji, może wystąpić do pracodawcy o ustalenie, że zdarzenie, w czasie którego został poszkodowany, nosi cechy wypadku przy pracy. Jeśli pracodawca odmówi wszczęcia procedury powypadkowej, ponieważ zakwalifikował zdarzenie jako wypadek w drodze do lub z pracy albo w treści protokołu powypadkowego nie uzna zdarzenia za wypadek przy pracy, to kierowcy pozostanie tylko skierowanie sprawy do sądu pracy, z powództwem wytoczonym na podstawie art. 189 Kodeksu postępowania cywilnego o uznanie zdarzenia za wypadek przy pracy.

Więcej na temat zatrudniania kierowców przeczytasz w najnowszym numerze magazynu "Kierowca w firmie" oraz na portalu transport-expert.pl.

 

Piotr Ciborski, prawnik, ekspert z zakresu prawa pracy i czasu pracy kierowców

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie masz konta? Zarejestruj się »

Polecamy kancelarię:

Array ( [docId] => 40247 )
Array ( [docId] => 40247 )

Array ( [docId] => 40247 )