Kara za błędne wskazanie kierowcy na zdjęciu z fotoradaru

Data: 21-10-2013 r.

Zdjęcia zrobione przez fotoradar nie są już wysyłane do właścicieli pojazdów. Popełnienie wykroczenia można udowodnić dopiero w sądzie. Jeśli okaże się, że właściciel pojazdu źle wskazał kierowcę, zostanie srogo ukarany.

Większość osób przyznaje się do winy, gdy na zdjęciu z fotoradaru dokumentującym przekroczenie prędkości jest ich samochód. Przyjmują mandat, nawet jeśli nie są pewni, czy w chwili popełnienia naruszenia ich pojazdem nie kierował ktoś inny.

Problem polega na tym, że zarówno ITD, a od niedawna także straż miejska nie przesyła już właścicielom pojazdów zdjęć wykonanych przez fotoradar. Właściciel nie ma więc możliwości upewnienia się, kto faktycznie kierował jego samochodem. Może to zrobić dopiero w sądzie. Jeśli nie obejrzy zdjęcia i błędnie wskaże kierowcę, to zostanie ukarany za składanie fałszywych zeznań i wprowadzenie w błąd organu uprawnionego do kontroli prędkości. Grozi za to kara do 2 lat pozbawienia wolności.

Jeżeli właściciel pojazdu błędnie wskaże kierowcę, może otrzymać wezwanie do złożenia wyjaśnień zamiast mandatu. Strażnicy miejscy często sięgają do zbiorów Centralnej Ewidencji Ludności, żeby porównać podpis i zdjęcie właściciela pojazdu, który przyznał się do popełnienia wykroczenia, ze zdjęciem z fotoradaru. Gdy na zdjęciach będą różne osoby, straż miejska może skierować sprawę do sądu. Nie zrobi tego, gdy właściciel pojazdu, który błędnie wskazał kierowcę, złoży przekonujące wyjaśnienia, że się pomylił.

ITD oraz straż miejska nie wysyłają zdjęć z fotoradarów ze względu na koszty ich druku, obróbki i wysyłki. Poza tym okazywanie zdjęć dopiero w sądzie i sprawdzanie wiarygodności osób przyznających się do naruszenia ma przeciwdziałać handlowi punktami karnymi, który działa w Internecie.

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie masz konta? Zarejestruj się »

Polecamy kancelarię:

Array ( [docId] => 32081 )
Array ( [docId] => 32081 )

Array ( [docId] => 32081 )