Nie zawsze kara ITD będzie umorzona z powodu złej sytuacji finansowej

Data: 08-04-2013 r.

Strata wykazana w związku z prowadzeniem działalności transportowej nie musi świadczyć o trudnej sytuacji materialnej przedsiębiorcy. Nie oznacza więc automatycznego zwolnienia z płacenia kar nałożonych przez Inspekcję Transportu Drogowego.

Tak orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach. Przewoźnik zwrócił się do ITD o umorzenie nałożonej na niego kary. Argumentował, że jej zapłacenie spowoduje znaczne pogorszenie jego i tak już trudnej sytuacji finansowej. Prowadzona przez niego firma prawdopodobnie upadnie, a zatrudnieni w niej kierowcy stracą pracę. Na potwierdzenie swojego stanowiska przedstawił zeznania podatkowe za 2011 i 2012 r., z których wynikało, że firma przynosi straty.

Strata nie zawsze pozwala umorzyć karę ITD

Organy Inspekcji Transportu Drogowego nie dały się przekonać i odmówiły udzielenia ulgi w spłacie kary. Ich zdaniem strata wykazana za lata 2011–2012 niekoniecznie musi oznaczać, że przedsiębiorca znajduje się w trudnej sytuacji finansowej. Osiągnął bowiem duży przychód, a wysokie koszty uzyskania przychodu nie zawsze świadczą o złej kondycji firmy. Do tych kosztów zalicza się przecież m.in. wydatki przeznaczone na różnego rodzaju inwestycje i zakupy, które służą rozwojowi przedsiębiorstwa i w dalszej perspektywie pozwalają uzyskiwać wyższe dochody.

ITD musi sprawdzać

Przewoźnik odwołał się od tej decyzji do sądu i uzyskał korzystny dla siebie wyrok. Sąd uchylił decyzję ITD. Orzekł, że strata wygenerowana wysokimi kosztami uzyskania przychodu rzeczywiście nie musi świadczyć o złej sytuacji ekonomicznej przedsiębiorcy. Wysokie koszty mogą bowiem obejmować w znacznej części wydatki na inwestycje w rozwój firmy. Jednak żeby to stwierdzić – i mieć podstawy do odmowy udzielenia ulgi – ITD powinna najpierw ustalić, czy tak w istocie jest w tym konkretnym przypadku.

Tymczasem w sprawie rozpatrywanej przez sąd organy inspekcji tego nie zrobiły. Z dołączonych do akt sprawy bilansów wynika natomiast, że większości kosztów uzyskania przychodu w firmie przewoźnika nie stanowiły wydatki inwestycyjne, lecz osobowe (wynagrodzenia i składki ZUS). W takiej sytuacji wykazana w zeznaniach podatkowych strata mogła uzasadniać udzielenie ulgi w spłacie kary.

Źródło: wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z 24 stycznia 2013 r., sygn. akt I SA/Ke 707/12.

Michał Petranik, starszy asystent sędziego w WSA w Warszawie, specjalista z zakresu transportu drogowego


Zobacz także:

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie masz konta? Zarejestruj się »

Polecamy kancelarię:

Array ( [docId] => 32063 )
Array ( [docId] => 32063 )

Array ( [docId] => 32063 )