Warto samodzielnie zbudować portfel stabilnego wzrostu

Kategoria: Fundusze
Data: 27-11-2013 r.

Na podstawie średnich miesięcznych stóp zwrotu funduszy stabilnego wzrostu, w okresie od początku 2000 roku do końca października 2013, okazało się, że osoba systematycznie odkładająca co miesiąc jednakową kwotę zarobiłaby 48,6%. W tym samym okresie inflacja wyniosła ok. 53%.

Zatem nie do końca udałoby się ochronić nawet realną wartość oszczędności, o dodatkowym zysku nie wspominając. Znacznie lepsze efekty, i to mimo kryzysu finansowego i wywołanego nim krachu na giełdach w latach 2007-2009, przyniosłoby inwestowanie w agresywne fundusze akcji, w przypadku których zysk wyniósłby 70,4%. Lepiej byłoby nawet w przypadku funduszy obligacji – 54,8%.

 

Jak pokazują historyczne dane, efekty strategii stabilnego wzrostu wcale nie muszą być dużo słabsze od strategii czysto akcyjnych. Okazuje się, że można było osiągnąć podobny zysk, narażając się przy tym na sporo mniejsze wahania wartości inwestycji. Wystarczyło samemu zbudować sobie portfel stabilnego wzrostu, zwyczajnie inwestując 30% odkładanych systematycznie pieniędzy w fundusz akcji, a pozostałe 70% w fundusz obligacji.

Posługując się, tak jak w przypadku powyższych obliczeń dla funduszy stabilnego wzrostu, średnimi miesięcznymi stopami zwrotu dla funduszy polskich akcji oraz dla funduszy polskich obligacji, zysk wypracowany w okresie styczeń 2000-październik 2013 wyniósłby 61%, czyli mniej niż w przypadku funduszy akcji, ale więcej niż w przypadku funduszy stabilnego wzrostu czy obligacji.

Decydując się na takie rozwiązanie trzeba pamiętać o tym, że dynamika z jaką zmieniają się wyceny jednostek funduszy obligacji i akcji jest różna. Prowadzi to do tego, że zmieniają się proporcje portfela inwestycyjnego, raz w jedną, raz w drugą stronę. Dlatego warto od czasu do czasu, np. pod koniec każdego roku, zrobić przegląd portfela i ewentualnie dokonać konwersji/zamiany jednostek uczestnictwa pomiędzy funduszami.

Przy naprawdę niewielkim zaangażowaniu czasu, można znacznie ograniczyć ryzyko inwestycyjne, jednocześnie zwiększając szanse na zysk. Rozważając zastosowanie takiej metody, warto wybrać fundusz parasolowy. W takim przypadku, przekładając pieniądze w ramach skupionych pod nim subfunduszy nie zapłacimy podatku od ewentualnych dotychczasowych zysków.

Bernard Waszczyk, Open Finance


Zobacz także:

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie masz konta? Zarejestruj się »

Zobacz także

Haczyki na lokatach bankowych

pobierz

Oszczędzanie na rachunkach

pobierz

Wiesz jak pomnażać kapitał na FOREX

pobierz

Tajemnice sukcesu najbogatszych inwestorów

pobierz

Polecane artykuły

Array ( [docId] => 33168 )
Array ( [docId] => 33168 )

Array ( [docId] => 33168 )